back to top
More

    To skandal, żeby na polskiej ziemi rozgrywany był Tour de Pologne!

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoTo skandal, żeby na polskiej ziemi rozgrywany był Tour de Pologne!

    Polecamy w dziale

    Nasze kolorowe bańki 

    Wrzeszczymy na mieszkańców nie naszej bańki, na yeba.pisów, na Jagodno, na ruskie onuce, na pisowskich tępaków, na ciemnogród. W tym czasie Polska traci moc stanowienia o sobie, a my szanse na rozwój

    Sędzia Taylor i Donald Tusk pomagają Niemcom wygrać

    Gdy cały niemiecki stadion uwierzył, że za chwilę Niemcy dobiją przeciwników, Hiszpanie strzelili zwycięską bramkę. Na wszelki wypadek w samej końcówce dogrywki. Tylko tak można wygrać z Niemcami.

    Partie polityczne wykańczają Polskę

    Dla własnych korzyści polskie partie polityczne niszczą nasze państwo. Czy istnieje jakieś lekarstwo mogące tę sytuację zmienić? Tak, wcielając w życie społeczny boży porządek dla wszystkich, prawaków, lewaków i lgbt+

    Proszę o przyznanie mi statusu migranta

    Wnioskuję o dodanie do paktu migracyjnego punktu o możliwości bycia migrantem we własnym państwie. Nie należę do żadnego z wrogich plemion PL. Proszę zatem o uznanie mnie migrantem i 10 000 zł
    Gdy w 1312 r. król Władysław Łokietek tłumił bunt krakowskich mieszczan pochodzenia niemieckiego, musieli oni wypowiedzieć prawidłowo po polsku takie słowa, jak ‘soczewica’, ‘koło’, ‘miele’, ‘młyn’. Bo pomyślmy, Anglicy mają Tour of Britain. Włosi Giro d’Italia. Hiszpanie Vuelta a España. Bawarczycy (pobratymcy Niemców) Rundfahrt Bayer. Francuzi, co nie dziwi, Tour de France. Nawet Słowacy mają swój Okolo Slovenska. Wszyscy mają wyścig […]

    Gdy w 1312 r. król Władysław Łokietek tłumił bunt krakowskich mieszczan pochodzenia niemieckiego, musieli oni wypowiedzieć prawidłowo po polsku takie słowa, jak ‘soczewica’, ‘koło’, ‘miele’, ‘młyn’.

    Bo pomyślmy, Anglicy mają Tour of Britain. Włosi Giro d’Italia. Hiszpanie Vuelta a España. Bawarczycy (pobratymcy Niemców) Rundfahrt Bayer. Francuzi, co nie dziwi, Tour de France. Nawet Słowacy mają swój Okolo Slovenska. Wszyscy mają wyścig w swoim ojczystym języku, tylko nie my. My nie możemy już od kilkunastu lat mieć Wyścigu dookoła Polski. Musimy mieć jakiś Tour de Pologne.

    Właśnie się odbywa i szaleje na nim nasz Michał Kwiatkowski, to chyba dlatego dostałem tej refleksji. Dlaczego on się jeszcze nazywa Kwiatkowski, a nie dajmy na to Blumenthal?

    Wzorem mojego mistrza Mikołaja Reja, wręcz nie mogę się nadziwić temu brakowi szacunku dla polskiej mowy w wykonaniu samozwańczych elit narodu polskiego.

    A przecież nie zawsze tak było. Gdy w roku 1312 król Władysław Łokietek tłumił bunt krakowskich mieszczan pochodzenia niemieckiego, musieli oni wypowiedzieć prawidłowo po polsku takie słowa, jak ‘soczewica’, ‘koło’, ‘miele’, ‘młyn’. Kto nie zdał testu, tracił życie. I wydaje się, że takie stanowisko wybitnego polskiego władcy powinno być dla nas wzorem i przykładem.

    Zgoda, żyjemy w innych czasach, ale jak wykazałem na wstępie, inne narody mimo upływu stuleci szanują swój język. Nie wiem, czy we wszystkich jest taka sama wrażliwość na słowo i czy mają one ustawowe ciała mające dbać o czystość języka. Bo my, Polacy, mamy takowe i to od 1996 roku. Jest nim Rada Języka Polskiego, która ma obowiązek ustawowy. Co więcej, od roku 2000 obowiązuje na terenie Rzeczpospolitej Polskiej Ustawa o języku polskim, przyjęta przez Sejm 7 października 1999 roku. I nowelizowana od tego czasu kilkanaście razy.

    Zatem pytam: gdzie jesteś, kwieciście wymowny profesorze Bralczyk? Gdzie jesteście pozostali członkowie Rady w liczbie kilkunastu? Na waszych oczach i na oczach milionów prostych polskich telewidzów łamana jest ustawa polskiego Sejmu – najwyższej władzy ustawodawczej w Polsce. Naruszane jest polskie prawo. Milczenie wasze jest przecież samo w sobie łamaniem waszego ustawowego obowiązku. Jeżeli nie jesteście zdolni zareagować na tak jawny przejaw lekceważenia polskiego języka przez te wszystkie lata, to po co wasze dalsze trwanie? Dla tytułów i diet?

    Apeluję zatem do prokuratora generalnego o spełnienie swojego obowiązku i z urzędu zajęcie się tym rażącym naruszeniem polskiego prawa (proszę wcześniej przeczytać ustawę o języku polskim). Podaję też osobę odpowiedzialną za popełnienie tego przestępstwa. Jest nią wieloletni dyrektor „Tour de Pologne”, pan Czesław Lang.

    Moja sugestia rozprawienia się z tą personą jest następująca: po pierwsze, bezwzględny śledczy daje mu listę polskich słów do wypowiedzenia. Po drugie, jeśli uda mu się przejść ten test, drugi śledczy (ten dobry) proponuje zmianę obcej nazwy na polską i to już od przyszłego roku.

    Nagrodą będzie pozostawienie winnego na wolności. W jednym tylko pozostaję nieugięty. Jako odstraszający przykład dla innych, tylko patrzących, jakby tu nie szanować samych siebie i języka, proponuję zmienić przestępcy nazwisko z niemieckiego Lang na polskie Długi. Przecież Czesław Długi brzmi chyba dobrze? Ale tym powinien, już po powrocie z wakacji, w pierwszej kolejności zająć się Sejm. Tym samym dokona się dwunasta nowelizacja ustawy.

    „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”.

    Jan A. Kowalski

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja