Rosję należy rozebrać, a Rosjan ponownie ucywilizować

Data

Polecamy

150 posłów w Sejmie – dlaczego tak dużo?

63% Polaków chce ograniczenia liczby posłów do najwyżej 150. Jednak czy potrzebujemy aż tylu w warunkach klubowej dyscypliny? A może zmieńmy zasadę liczenia i powróćmy do koncepcji z I Rzeczpospolitej. Sejm będzie liczył 78 osób.

Finlandia jest gotowa na wojnę z Rosją. A Polska?

Tak twierdzi wódz fińskiej armii, gen. Timo Kivinen. Znając historię wojny rosyjsko-fińskiej 1939/40, powinniśmy mu uwierzyć. Finowie dysponują 280 000 armią i posiadają 1,5 mln sztuk osobistej broni palnej. A czym my dysponujemy?

Towarzystwo jednego mordu – przedostatniego

Jak się pewnie domyślacie, chodzi o towarzystwo mordu ukraińskiego. Wołyń nie był ostatni, ale to on jest eksponowany jako najważniejszy. Zwłaszcza teraz, gdy Rosjanie mordują Ukraińców. Zatem przypomnijmy kilka innych mordów...
Ukraińcy 2022 są świadomymi obywatelami, gotowymi walczyć i umierać za swoją Ojczyznę. To największa mentalna zmiana, jaka się dokonała na wschód od Polski. Zmienia to całkowicie geopolitykę naszej części świata i nasze myślenie.

Postanowiłem się przebranżowić. I z niegroźnego, czasem śmiesznego felietonisty, zmienić się w geostratega. Stratega i wizjonera. Dlaczego tylko Dugin i Putin mają snuć śmiałe wizje, a potem je realizować? Dlaczego nie ja? Godny dziedzictwa ostatniej tęgiej geopolitycznej głowy I Rzeczpospolitej, Onufrego Zagłoby, już przelewam swoje wizje na papier.

Dlaczego już teraz? – zapytacie po przeczytaniu tytułu.

Bo potem, po wygranej wojnie z Rosją, będzie za późno; z braku pomysłu odniesiemy kolejną porażkę  – odpowiadam.

Pewnie martwicie się czy na pewno tę wojnę wygramy. Moi Drodzy, nie mamy wyjścia. Jeżeli tej wojny z Rosją nie wygramy, to w niedalekiej przyszłości staniemy się rosyjskimi niewolnikami.

Przynajmniej do linii Wisły, jak dodałby śp. Jerzy Targalski, nie omieszkując wymienić naszego właściciela po jej drugiej stronie.

Ale zanim zacznę rysować nową mapę Po-Rosji, wspomnę o ogromnej różnicy. Bez niej moja koncepcja byłaby nie śmiałą geopolityczną wizją, ale rojeniem chorego na umyśle. Tę różnicę możemy zobaczyć oczami naszych wojennych korespondentów. Ukraińcy walczą! Wbrew niechlubnej historii z lat 1919-20, gdzie tylko garstka świadomych Ukraińców chciała walczyć z Rosjanami. W odróżnieniu od wstydliwego roku 2014, w którym Rosjanie prawie bez walki opanowali Krym i część Donbasu.

Ukraińcy 2022 są świadomymi obywatelami swojego państwa i są gotowi je bronić i za nie umierać. To jest największa zmiana mentalnościowa, jaka się dokonała na wschód od Polski.

Zmienia ona całkowicie geopolitykę naszej części świata.  I zmienia nasze myślenie o celach realnych i nierealnych.

W sferze ideowej zmiana ta oznacza, że drugi po Polakach wielki naród słowiański chce żyć we własnym niepodległym państwie. Chce sam się rządzić i być wolnym materialnie i duchowo.

A to oznacza, że 100 milionów Słowian, wolnych obywateli, z pomocą kilku milionów Bałtów, może wreszcie wyzwolić  120-milionowy naród rosyjski.  Zniewolony i terroryzowany od stuleci przez turańską bandę (obecnie GRU i FSB).

Aby ten cel osiągnąć, musimy zakomunikować naszym uciemiężonym Braciom-Rosjanom ideę wolności nadciągającą wraz z naszym zwycięskim wojskiem. Myślę, że przyjmą tę ideę do swoich umysłów i serc i przywitają naszych dzielnych żołnierzy wolności wiązankami białych, czerwonych i żółtych róż.

Żeby być w pełni wolnym narodem, nie można niewolić innych – tę zasadę nasi oswobodzeni z turańskiego jarzma zwykli Iwanowowie na pewno zaakceptują.

Problem ze zrozumieniem takiej oczywistości na pewno wystąpi jednak w elicie rosyjskiej władzy. To dlatego marszałek Piłsudski nie chciał współdziałać z Białymi przeciwko bolszewikom. Ani jedni, ani drudzy nie chcieli uznać niepodległości Polski.

Dla uniknięcia niepotrzebnych napięć i konfliktów odrzuciłem mój czerwony pisak, którym zacząłem bazgrać po mapie Rosji. Zaproponujemy oswobodzonym Rosjanom uznanie niepodległości autonomicznych republik obecnej Federacji Rosyjskiej w obecnych granicach. I problem z nową mapą Po-Rosji rozwiązany, dziękuję 😊

A mentalnie? Żaden Rosjanin z szeroko rozumianej elity władzy aktualnej i potencjalnej, wtedy i obecnie, nie zmieni swojego imperialnego myślenia. Myślenia w kategorii pan-niewolnik, jaka dominuje w rosyjskiej myśli politycznej od chwili podboju błotnistego terenu położonego nad rzeką Moskwą przez tatarskich zdobywców.

I teraz przyszła mi do głowy myśl wręcz genialna, której pozazdrości mi nie tylko Onufry Zagłoba, ale nawet Jacek Bartosiak.

Za karę, za to, co uczynili naszym szczerym i prostodusznym braciom Rosjanom mongolscy najeźdźcy, to ich, Tatarów, uczynimy warstwą rządzącą Rosją (= terytorium byłego księstwa moskiewskiego).

Na okres dwóch pokoleń bez możliwości skrócenia terminu i powrotu na Krym. Doświadczyli Tatarzy na własnej skórze skutków złej metody wychowawczej, dlatego na pewno starych błędów metodologicznych nie popełnią.

Za 50 lat … a za 50 lat Polacy i Ukraińcy, wespół z Białorusinami i Rosjanami (i kilkoma milionami Bałtów), będą śmiać się do łez, że kiedyś był Putin, że była wojna, że …

Jan Azja Kowalski

PS. Dedykuję polskim słowianofilom w imię braterstwa wszystkich wolnych Słowian. Zejdźcie z błędnej drogi na moją, prowadzącą ku wielkości i wolności wszystkich  Słowian 😊

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora