Jerzy Targalski, Niewolnicy nie rozumieją wolności

Mentalni niewolnicy starają się udowodnić, że insurekcje były wynikiem prowokacji, zaś ich uczestnicy wykazywali się wprawdzie szlachetnością, lecz dali się zbałamucić z powodu swej romantycznej postawy i odrzucenia realizmu. 
Podziel się tym artykułem:

W sieci panuje moda na udowadnianie bezsensu polskich powstań narodowych, które mają być przyczyną wszelkich nieszczęść. Mentalni niewolnicy starają się udowodnić, że insurekcje były wynikiem prowokacji, zaś ich uczestnicy wykazywali się wprawdzie szlachetnością, lecz dali się zbałamucić z powodu swej romantycznej postawy i odrzucenia realizmu. 

Dowodem słuszności tych tez ma być całkowity brak szans na zwycięstwo. Pouczani jesteśmy, że miast walczyć, powinniśmy bogacić się, czyli płacić łapówki carskim urzędnikom i żyć w upodleniu, skoro szans na zwycięstwo nie było.

Zwolennicy tego rozumowania powinni więc być zadowoleni, że obecnie Polacy są potulni i się nie buntują. Wreszcie przecież zachowują się tak, jak sobie antyinsurekcjoniści życzą. Wychowali naród według swoich marzeń. Pomijam propagandystów złamania narodowego ducha, gdyż oni doskonale wiedzą, co robią. Większość potępiaczy nie rozumie, że głównym powodem podejmowania walki była niezgoda na dalsze życie w upodleniu i obrona własnej godności i honoru.

Tłumaczył to Piłsudski, dlaczego żyć dłużej pod carskim butem nie jest w stanie. Niezgoda na upodlenie i niesprawiedliwość jest naturalnym odruchem człowieka wolnego. Taki etos tworzył kiedyś polskiego ducha narodowego, dzięki któremu możliwe było odzyskanie niepodległości, gdy pojawiła się na to szansa.

Taka postawa spowodowała nie tylko straty, lecz także lżejszy wariant komunizmu niż w innych demoludach, a więc w konsekwencji mniejsze straty i mniejszą degenerację. Powstania przyniosły w długiej perspektywie istotne korzyści. To za sprawą powstania styczniowego chłopi w Królestwie stali się narodem dzięki uwłaszczeniu na zupełnie innych warunkach niż w Rosji, co uratowało nas w 1920 roku.

GP 26/05/2021 – Nr 21 z 26 maja 2021

Służył tylko Niepodległej

Polska jest ostatnią przeszkodą do Bismarckowskiego sojuszu Niemiec i Rosji, i wspólnego zarządzania Europą, od kiedy Demokraci powierzyli Berlinowi losy Europy i tym samym zgodzili się na tandem niemiecko-rosyjski.

Jerzy Targalski, Pensjonariusz psychiatryka dla Rosji

Wykrycie przygotowań do zamachu spowodowało, że Stany Zjednoczone musiały zrezygnować z napadu na Rosję w Donbasie. Sam Łukaszenka odkrył te plany i na czas je pokrzyżował, rzecz jasna z pomocą nieustraszonego Putina.

Jerzy Targalski, Endlösung der polnischen Frage

Po co Polakom suwerenność, skoro można ją sprzedać i to nawet nie za kasę tylko jej obietnicę. Pieniądze, które przyszłyby z Unii po całkowitym...

Jerzy Targalski, Schadenfreude

Warto przypomnieć, że nasz „sojusznik” Wiktor Orban wykorzystał porozumienie z Polską w sprawie sprzeciwu wobec uwspólnotowienia długu Unii do porozumienia z Niemcami za naszymi plecami.

Jerzy Targalski (1952–20..) – człowiek, który nie miał prawa żyć!

Napisał założenia programowe „Niepodległości”, a ja je przeczytałem i w roku 1983 wstąpiłem w jej szeregi. Miałem 19 lat i zaczynałem dorosłość. W „Niepodległości” przeszedłem prawdziwą szkołę życia.Taki tytuł zaproponowałem Jurkowi Targalskiemu...