Od kilku tygodni na polskiej scenie politycznej możemy zaobserwować zwiększoną aktywność zwolenników ścisłej integracji Polski z tzw. jądrem Europy, czyli Niemcami i Francją. Pierwszym jej przejawem była wypowiedź Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego o tym, że Polska powinna iść śladem Bułgarii i przyjąć euro. Minister Sikorski wychodząc poza zakres swoich kompetencji wezwał do rezygnacji z suwerenności monetarnej, mimo że nie popiera tego ponad 60% Polaków. Co więcej eksperci z Narodowego Banku Polski oraz Ministerstwa Finansów twierdzą, że wywołałoby to kryzys gospodarczy w Polsce.
Minister Sikorski znowu odezwał się na początku lutego. Stwierdził, że przyjęcie euro przez Bułgarię pomogło obniżyć inflację w tym kraju w styczniu. Zapomniał jednak przytoczyć dane o wzroście cen w krajach, które nie należą do strefy euro. W większości w nich inflacja była niższa niż w Bułgarii.
Każdy student ekonomii wie, że na inflację wpływa wiele czynników i efekty widoczne są po kilku kwartałach. Minister Sikorski jednak konsekwentnie twierdzi, że Polacy i specjaliści się mylą.
Na początku lutego wizytę w Polsce złożył Minister Finansów i wicekanclerz Niemiec, Lars Klingbeil. Rozmawiał m.in. z Ministrem Finansów Andrzejem Domańskim. Ten po spotkaniu wyznał:
Potrzebny jest dodatkowy impuls i zarówno Polska, jak i Niemcy są gotowe, aby taki impuls tworzyć i aby tworzyć polityki gospodarcze, dzięki którym Europa będzie z powrotem hegemonem gospodarczym, a nie regulacyjnym.
Nie wiem o jaki impuls ministrowi Domańskiemu chodzi, ale ponownie w mediach pojawiły się głosy wzywające Polskę do pójścia drogą Bułgarii i przyjęcia euro. Liczni przedstawiciele polskiej dyplomacji twierdzą, że członkostwo w strefie euro i tzw. rdzeniu Europy da nam bezpieczeństwo.
W ostatnim tygodniu mieliśmy do czynienia z sporem na linii ambasador Stanów Zjednoczonych – marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Ten pierwszy oskarżył Marszałka o obrażanie Stanów Zjednoczonych i niszczenie dobrych relacji polsko-amerykańskich. Ten drugi stwierdził, że nie będą mu Stany mówiły co ma myśleć i robić, a przyszłość Polski jest w Europie bez Stanów Zjednoczonych.
Aktywność ministra Sikorskiego oraz marszałka Czarzastego nie jest przypadkowa. Rozpoczęła się walka o to jak ma wyglądać Polska. Czy będzie ona niepodległa bazując na partnerskiej współpracy militarnej czy będzie częścią projektu niemieckiego dążącego do uniezależnienia od USA?
Wygrana tej drugiej opcji oznacza w praktyce przyjęcie euro oraz przyśpieszenie Zielonego Ładu i Paktu Migracyjnego. Przeciwników tego pomysłu jest w naszym kraju zdecydowanie więcej niż zwolenników. Nie popiera ich nawet część wyborców Koalicji 13 grudnia.
Jaki fortel zastosuje zatem rząd Donalda Tuska
MTC



