More

    Premier Finlandii ma prawo się bawić … tylko w rosyjskiej bani

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoPremier Finlandii ma prawo się bawić … tylko w rosyjskiej bani

    Polecamy w dziale

    Już przegraliśmy wojnę z: Niemcami

    Państwo polskie, żeby przeżyć kolejny rok, musi pożyczyć połowę swoich dochodów (1/3 budżetu). W tym samym czasie firmy zagraniczne zarobią w Polsce kolejne 120 mld zł. III RP - zaprojektowana przez gen. Kiszczaka dla ochrony interesów (post)komuny - upada na naszych oczach. Szkoda, że tak późno.

    Już przegraliśmy wojnę z: Rosją (1)

    Systemowe pozbawienie państwa polskiego sprawczości – nie jesteśmy ani odgórnie, ani oddolnie zarządzani – wyniknęło częściowo z zemsty Rosjan/komunistów na polskim narodzie – nie chcecie nas, to pożałujecie! Żałujemy, ja żałuję, że nie żyjemy w sprawnym państwie, ale potworku przez nich stworzonym

    G20? – czemu nie G10

    Czemu zawdzięczamy tak wysoką pozycję w światowym rankingu? Nie rzeczywistej pozycji, ale statystyce. A ta, jak wiemy, jest najwyższym stopniem kłamstwa. Odkłammy zatem trochę powierzchowne dane, którymi karmi nas system, przemilczając niekorzystne dla siebie szczegóły.

    Prawie wygraliśmy z Holandią

    Wreszcie polska drużyna zaczęła grać w piłkę, zamiast udawać i liczyć na szczęście. Ta zmiana zaczęła się od czasu, gdy trenerem został Jan Urban. Nie ma on do dyspozycji lepszych piłkarzy niż jego poprzednik. Zaproponował tylko inną organizację gry. Podobnej zmiany potrzebujemy w zarządzaniu Polską
    Gdy Finlandia ogłosiła zamiar przystąpienia do NATO, prawicowy Internet obiegło zdjęcie z Sanną Marin. Sugerujące, że jest satanistką. Obecne zdjęcia i filmy wskazują na celowe działania, mające wywołać kryzys rządowy w Finlandii.

    Już parę miesięcy temu, gdy Finlandia ogłosiła swój zamiar wstąpienia do NATO, prawicowy Internet obiegło zdjęcie z Sanną Marin. Sugerujące, że jest satanistką. Takie zbiegi okoliczności nigdy nie są przypadkowe. Tym bardziej jeżeli dotyczą premiera państwa graniczącego z Rosją i które do upadku caratu było częścią Rosji. A do upadku komunizmu było uważane za rosyjską strefę wpływu i nie mogło prowadzić własnej polityki zagranicznej.

    Obecne nagrania (ile ich jeszcze?) wpisują się w tę nieprzypadkowość. Obecna premier nie była liderem swojej partii SPD (socjaldemokracja) – 40 posłów w 200 osobowym parlamencie. Zastąpiła na stanowisku Antti Rinne, rzeczywistego lidera, który ustąpił po pół roku w wyniku akcji jednego z koalicjantów. Zakwestionowane zostało tylko jego przywództwo, a nie SDP. Finlandią rządzi obecnie lewicowo-centrowa koalicja, utworzona po minimalnym (1 głos) zwycięstwie SPD. Po 20 latach rządów prawicy.

    Ujawnienie zdjęć i filmów z prywatnych imprez Sanny Marin świadczy albo o obecności rosyjskiej agentury w jej bliskim otoczeniu, albo o zabiegu pijarowym, mającym poprawić jej notowania i samej SDP. Nie można wykluczyć zaistnienia obu czynników.

    Postępujący regres moralny i cywilizacyjny, jaki ma miejsce w łonie naszej cywilizacji łacińskiej, jest okazją dla działań rosyjskiej propagandy. To nam, których obecny „postęp” raczej oburza niż cieszy, podkręca się to oburzenie. Również pokazując odpowiednie zdjęcia i filmiki. Po to, żebyśmy za oazę normalności uznali właśnie Rosję – ostoję chrześcijaństwa.

    Jednak po barbarzyństwie pokazanym przez Rosjan w Buczy trudno do takiej prawej, chrześcijańskiej Rosji przekonać kogokolwiek. Do uznania, że wojna polega nie tylko na zabijaniu żołnierzy wroga – sąsiada, który nie zechciał się poddać prawej Rosji. Musielibyśmy uznać za normalne również grabież, mordowanie i gwałcenie cywilów.

    Za przystąpieniem do NATO opowiedziało się aż 76% Finów, mocno zaniepokojonych po najeździe Rosji na swojego sąsiada. Dlatego ewentualna zmiana na stanowisku premiera niczego nie zmieni na korzyść Rosji.

    Co nie znaczy, że rosyjskie służby zrezygnują ze swoich dotychczasowych działań.

    Na koniec: czy premier Finlandii ma prawo do życia prywatnego i swobodnej zabawy bez towarzystwa swojego męża? Na to pytanie muszą odpowiedzieć sami Finowie. I pewnie niebawem odpowiedzą.

    Jan Azja Kowalski

    PS. Na miejscu Sanny Marin dokonałbym jednak weryfikacji znajomych. Na miejscu fińskich służb również.

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja