Prezydent Nawrocki nie poddał się szantażowi lobby wiatrakowego (producenci i politycy/dilerzy) i nie podpisał ustawy wiatrakowej. Chiński, niemiecki i duński szrot, którego nie chcą już państwa europejskie, nie zaśmieci do końca polskiego pejzażu. Zarazem jako ustawę własną przesłał do Sejmu wyjętą z ustawy część dotyczącą cen, rządowy projekt zamrożenia cen energii do końca roku 2025; „nie zmieniając ani przecinka”.
Opłacalność projektu wiatrowego od dawna budzi zastrzeżenia specjalistów. Uważają wręcz, że bez stałego dopłacania do farm wiatrowych są one nieopłacalne, a energia z nich uzyskiwana jest o wiele droższa od tej pozyskiwanej z węgla, gazu i atomu.
Ponieważ ustawa wiatrakowa od początku wywoływała opór społeczny, Koalicja 13XII postanowiła ją sprzedać w pakiecie z zamrożeniem cen prądu dla odbiorców indywidualnych. Obecne zamrożenie cen obowiązuje tylko do końca września. To już jest niezrozumiałe, ponieważ ceny powinny być nie tyle mrożone, co obniżane.
Oczywiście, statystyczny Jan Kowalski nie sprawdza cen hurtowych na rynkach europejskich, a jeśli nawet, to nie ma wpływu na ich odwzorowanie w Polsce. Jeżeli rząd stawia go pod ścianą, proponując utrzymanie dotychczasowych cen lub ich podwyżkę, zawsze wybierze ich utrzymanie. Z tej okazji postanowił skorzystać polski rząd niemieckich lobbystów. Zapakował w jedną transakcję wiatraki, których nie chcemy i utrzymanie cen, czego chcemy.
Na tej zasadzie odbywała się sprzedaż wiązana jeszcze w PRL, za komuny. Kto żył wtedy, ten pamięta. Młodszym przypomnę. Można było kupić jeden atrakcyjny towar pod warunkiem zakupu drugiego, którego nikt nie chciał. Płaciliśmy za obie. W ten sposób w latach 80-tych do kolejnego deficytowego piwa Żywiec Export w restauracji Warszawianka, musieliśmy zamawiać tzw. koreczki, rzecz absolutnie niejadalną, odbieraną ze stolika w stanie nienaruszonym i przynoszoną przez kelnera z kolejnym piwem;)
Minister Hennig-Kloska, która już w czerwcu tego roku tłumaczyła ten łączony wybryk ustawowy brakiem czasu na dwie odrębne ustawy, z racji wieku nie może pamiętać tamtych czasów, a zwłaszcza utrudnionej konsumpcji piwa. Prawdopodobnie nowoczesnej córce (obecnie Polska 2050) podpowiedział pomysł ojciec, stary działacz PSL.
Bartosz Jasiński
PS. Od prezydenta Nawrockiego, zgodnie z jego kampanijną zapowiedzią, oczekujemy wypowiedzenia Zielonego Ładu i systemu ETS, co pozwoli na obniżkę cen prądu.



