Mateusz Morawiecki wygrał. Sławek Mentzen przegrał. Podobno sam „Prezes Sigma” jest zachwycony i utwierdzony w przekonaniu, że postawił kiedyś na dobrego konia. Dla przypomnienia, ten koń dowiózł PiS w roku 2023 do spektakularnej klęski. Na szczęście na czas kampanii prezydenckiej został zamknięty w boksie😉
https://wpolityce.pl/polityka/739135-debata-morawiecki-mentzen-prezes-pis-byl-zachwycony
Dawno nie pisaliśmy o Mateuszu Morawieckim, chociaż zauważamy jego codzienny PR. Jego miejsce w naszej ustawicznej i słusznej krytyce zajął kolejny premier, Donald Tusk. Teraz to on odpowiada za stan naszego państwa, coraz gorszy stan. Skoro jednak Mateusz Morawiecki ma powrócić na czele PiS, żeby znowu nas uszczęśliwić, to przypomnieć jego sylwetkę.
Dzięki jego działaniom 2 mln wyborców odpłynęło od PiS, zasilając głównie elektorat Konfederacji. Dzięki jego działaniom, przyjęciu globalistycznej agendy Nowego Ładu, zapoczątkowanej wprowadzeniem pandemicznego reżimu WHO, staliśmy się państwem podległym Komisji Europejskiej – KPO i kamienie milowe.
Nawet prefinansowanie projektów w ramach KPO z długu zaciąganego przez Polskę, zanim środki trafią do Polski, to dzieło Mateusza Morawieckiego.
Rząd Donalda Tuska jedynie korzysta z mechanizmów wypracowanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Korzysta w sposób wyjątkowo patologiczny, ale gdyby mechanizmów nie było, nie miałby po temu możliwości.
Reasumując, nie ma racji Sławomir Mentzen i Konfederacja skandując: PiS – PO jedno zło! Jest trochę inaczej. PiS to drobni nieudacznicy, a PO to duże cwaniaki. Dla naszego losu i przyszłości Polski ta różnica to trochę za mało, żeby pod wodzą PiS stać się silnym państwem.
Bartosz Jasiński
PS. „Słusznie” oburzonym przypominam, że PiS rządził samodzielnie 8 lat, miał swojego prezydenta i 43,6% poparcia w wyborach 2019.



