W ubiegły piątek prezydent Nawrocki zawetował ustawę o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Projekt był reklamowany przez Koalicję 13 Grudnia jako sukces rozwojowy Polski, a jednym z argumentów było to, że będzie to pierwszy od 24 lat park narodowy w Polsce.
Rzeczywisty powód tworzenia tego projektu przedstawialiśmy, gdy się rodził.
To Niemcy mają się rozwijać, a nie Polska. Po co im nowy konkurent w Europie Środkowo-Wschodniej, którą uważają za swoją strefę wpływów. Za jedynego równoprawnego partnera Niemcy uznają Rosję. To z nią mogą się ewentualnie naszą częścią Europy podzielić.
Szerokie spojrzenie na ten temat (możliwości współpracy państw naszego Regionu) zaprezentował w obszernym tekście Mariusz Patey. W kontekście, oby niedoszłego, Parku Narodowego Dolnej Odry ważny jest fragment, w którym omawia on projekt żeglugi śródlądowej. Projektowanych jeszcze przed II WŚ przez ministra Kwiatkowskiego kanałów mających połączyć Morze Czarne z Krakowem. Przy połączeniu Wisły z Odrą zyskujemy wodny szlak transportowy łączący Morze Czarne z Bałtykiem i najtańszy transport dużej ilości towarów.
Utworzenie Parku Dolnej Odry skutecznie taki pomysł blokuje. Zyskają tylko Niemcy, ponieważ cały potencjalny transport ominie polską Odrę i zostanie skierowany przez Łabę. Poważne państwa, a takim są Niemcy, myślą o swoim interesie w perspektywie 100 lat, a nie jednej kadencji rządowej. Mają też odpowiednie środki i nie wahają się ich użyć dla realizacji własnych celów.
Tylko w tym kontekście możemy zrozumieć to bezwzględne parcie minister Hennig-Kloski na jego realizację.
Bartosz Jasiński



