More

    USA – Europa. Rozwój i upadek 

    Strona głównaGospodarkaUSA – Europa. Rozwój i upadek 

    Polecamy w dziale

    Ściśle tajna umowa Mercosur

    Wyobraźcie sobie, że prowadzicie firmę. Delegujecie pracownika do negocjacji handlowych z partnerem. Po kilku dniach wraca i oświadcza, że umowa jest gotowa i wejdzie w życie, ale się z nią nie zapoznał, bo nie ma do niej dostępu. Jaka byłaby wasza reakcja? Tak było z umową Mercosur.

    Atak na polską energetykę 

    Zanim minister Motyka poinformował o odpartym przez nasz dzielny rząd cyberataku na polską energetykę, wystąpiło w Polsce inne zjawisko - hurtowe ceny prądu poszybowały z 400/500 zł za 1MWh na 1000 zł. Wygląda zatem na to, że odparliśmy atak, ale przegraliśmy wojnę.

    Chcemy być drugą Bułgarią?

    W ub. tygodniu Minister Sikorski dyplomatycznie zasugerował, że Polska wzorem Bułgarii powinna przyjąć euro. To zaskakujące stanowisko, ponieważ nie tylko prezes NBP, Adam Glapiński, ale też Ministerstwo Finansów zauważyło, że wprowadzenie euro wywołałoby zakłócenia w polskiej gospodarce.

    Ile jeszcze dołożymy do projektu Izera?

    Na projekt Izera - polskiego samochodu elektrycznego - rząd M. Morawieckiego zmarnował 500 mln zł. Rząd Tuska, po wcześniejszym wyśmianiu pomysłu, teraz przeznaczy kolejne 800 mln, a docelowo jeszcze 4,5 mld zł, chociaż w obecnej sytuacji projekt nie ma najmniejszych szans powodzenia.
    Po nałożeniu 25% ceł na towary z Meksyku i Kanady, i 10% z Chin, Trump otwiera nowy front w światowej rywalizacji. Gdy Ameryka wycofuje się z religii klimatycznej i zielonej rewolucji, UE przyjmuje kolejne "ambitne" cele, a wraz z nią PL. Ale, żeby Koalicja 13XII nie przegrała, dopiero po wyborach.

    Wraz z ogłoszeniem wprowadzenia 25% ceł na towary importowane z Meksyku i Kanady (za wyjątkiem produktów naftowych) oraz 10% na wyroby z Chin Donald Trump otworzył nowy front w rywalizacji gospodarczej na świecie. Swoim posunięciem chce on wzmocnić pozycję gospodarczą USA na świecie. Nie będzie to proste i bezbolesne. Jednak Trump ma cele długoterminowe. Ameryka ma zmniejszyć deficyt handlowy, zadłużenie i uniezależnić się od Chin. Nałożenie ceł to jeden ze środków, które mają w tym pomóc. O następnych dopiero się dowiemy.

    Mimo wielu głosów oburzenia i krytyki na świecie (w tym również w Polsce), Donald Trump robi swoje. Dla niego liczy się interes Ameryki. Stany Zjednoczone będą rezygnowały z nieopłacalnych dla nich projektów. Jednym z nich jest uczestnictwo w tzw. sojuszu klimatycznym oraz wspieranie rozwoju zielonej energetyki. Poprzedni prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden przeznaczał ogromne sumy pieniędzy na nią. 

    Donald Trump po konsultacjach ze swoimi doradcami zdecydował się na rezygnację z inwestowania w projekty energetyczne, które ograniczają konkurencyjność przemysłu amerykańskiego oraz osłabiają jego pozycję wobec firm chińskich i europejskich. 

    Trumpowi zależy na zwiększeniu podaży surowców energetycznych, co może przełożyć się na spadek ich cen i zwiększenie siły nabywczej konsumentów w Stanach Zjednoczonych.

    Po tych zapowiedziach rezygnację z implementacji przepisów zielonej rewolucji zapowiedziały największe amerykańskie instytucje finansowe (np. FED i największa firma zarządzająca aktywami – BlackRock). Przepisy te przyczyniały się do ograniczania swobody gospodarczej oraz wspierały podmioty uczestniczące w zielonej transformacji. Drugą stroną medalu było nakładanie dodatkowych obciążeń fiskalnych na firmy. Tez z kolei przerzucały je na konsumentów. Nakręcało to spiralę inflacyjną.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/BlackRock-rezygnuje-z-udzialu-w-sojuszu-klimatycznym-firm-inwestycyjnych-8872003.html

    Skrajnie przeciwny kierunek rozwoju wybrała Komisja Europejska. Podtrzymuje ona cel 90% redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2040 roku. Będzie to możliwe tylko i wyłącznie dzięki wprowadzaniu dalszych regulacji klimatycznych i zwiększaniu podatków związanych z emisją dwutlenku węgla.

    KE jeszcze w tym roku formalnie zaproponuje cel klimatyczny na 2040 r. | Biznes PAP

    Chęć uczestniczenia w zielonej rewolucji podtrzymuje rząd Donalda Tuska. Służyć ma temu m.in. uchwalenie ustawy wiatrakowej. Będzie to oznaczało dodatkowe koszty dla polskich firm oraz społeczeństwa. Z biegiem lat będziemy odczuwać je coraz bardziej. 

    Ponieważ politycy rządzącej koalicji obawiają się, że może to przełożyć się na niższe poparcie społeczne, proponują wprowadzenie nowych podatków dopiero po wyborach parlamentarnych. 

    Wejście w życie ETS2 powinno być odroczone o 2-4 lata – Hołownia | Biznes PAP

    Będziemy mamieni obietnicami, że będzie lepiej i zielono. W tym czasie Stany Zjednoczone będą na zupełnie innej drodze. Drodze prowadzącej do dobrobytu. 

    MTC

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja