More

    Gdzie są te pieniądze? – transfer III RP

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoGdzie są te pieniądze? – transfer III RP

    Polecamy w dziale

    Już przegraliśmy wojnę z: Niemcami

    Państwo polskie, żeby przeżyć kolejny rok, musi pożyczyć połowę swoich dochodów (1/3 budżetu). W tym samym czasie firmy zagraniczne zarobią w Polsce kolejne 120 mld zł. III RP - zaprojektowana przez gen. Kiszczaka dla ochrony interesów (post)komuny - upada na naszych oczach. Szkoda, że tak późno.

    Już przegraliśmy wojnę z: Rosją (1)

    Systemowe pozbawienie państwa polskiego sprawczości – nie jesteśmy ani odgórnie, ani oddolnie zarządzani – wyniknęło częściowo z zemsty Rosjan/komunistów na polskim narodzie – nie chcecie nas, to pożałujecie! Żałujemy, ja żałuję, że nie żyjemy w sprawnym państwie, ale potworku przez nich stworzonym

    G20? – czemu nie G10

    Czemu zawdzięczamy tak wysoką pozycję w światowym rankingu? Nie rzeczywistej pozycji, ale statystyce. A ta, jak wiemy, jest najwyższym stopniem kłamstwa. Odkłammy zatem trochę powierzchowne dane, którymi karmi nas system, przemilczając niekorzystne dla siebie szczegóły.

    Prawie wygraliśmy z Holandią

    Wreszcie polska drużyna zaczęła grać w piłkę, zamiast udawać i liczyć na szczęście. Ta zmiana zaczęła się od czasu, gdy trenerem został Jan Urban. Nie ma on do dyspozycji lepszych piłkarzy niż jego poprzednik. Zaproponował tylko inną organizację gry. Podobnej zmiany potrzebujemy w zarządzaniu Polską
    FOZZ - 1 mld USD - to był wierzchołek góry lodowej. Zauważony. 90% góry nie zostało dostrzeżone. 10 mld USD to był przetransferowany z PRL kapitał założycielski IIIRP. Dziś to równowartość 1 bln USD. Czy dziś, gdy system IIIRP wali się, jak kiedyś komuna, nie mamy do czynienia z podobną operacją?

    We wczorajszym tekście przytoczyłem szacowane na rok 2025 zadłużenie Polski (360 mld zł) i policzyłem na szybko , że z tej kwoty jakieś 210 mld zł nie ma pokrycia w wydatkach rządowych. Na koniec obiecałem odpowiedzieć na tytułowe pytanie. 

    Parę tygodni temu napisałem inny tekst. O tym, że III RP wali się na naszych oczach, jak kiedyś komuna. I myślę, że to będzie właściwy trop do odnalezienia zaginionych pieniędzy, pożyczanych przez rząd Donalda Tuska. 

    Zanim zaczniemy szukać pieniędzy, najpierw poszukajmy analogii. 

    O aferze FOZZ chyba wszyscy słyszeliśmy? 1 mld dolarów wyprowadzony z budżetu upadającego państwa zwanego PRL. Słyszeliśmy, ponieważ na jej trop wpadł inspektor NIK Michał Falzmann i w nagrodę za to natychmiast umarł w wieku 38 lat. A co z nieodkrytymi transferami?

    Pewien (prawdziwy) dziennikarz śledczy oznajmił mi niedawno, że FOZZ to był tylko wierzchołek góry lodowej, widoczny powyżej poziomu morza. Został zauważony i opisany tak, jakby poniżej linii wody góry już nie było. Tymczasem jest, w przeważającej masie – 90% całości. Według znanych mu źródeł, wartość funduszy przetransferowanych z PRL do III RP, to co najmniej 10 mld ówczesnych USD. Dziś, według aktualnej siły nabywczej, to byłby jakiś 1 bln dolarów. 100 x więcej. Tak zmieniła się w Polsce siła nabywcza dolara w ostatnich 40 latach. 

    Taki, według niego, był kapitał założycielski III RP – jej prawdziwej elity władzy. (Mam nadzieję, że uda mu się te dokumenty opublikować i przeżyć.) To dzięki tej operacji (pierestrojki) wszystko się zmieniło, aby establishment PRL stał się establishmentem III RP. 

    Zatem czy dziś, w warunkach bankructwa obecnego systemu (III RP), nie doświadczamy podobnego transferu własności państwowej? Ponieważ nie dałoby się takich kwot pozyskać z upadającego państwa polskiego, należało je pożyczyć – zadłużając nas wszystkich ponad rzeczywiste potrzeby rozbuchanego państwa partyjno-biurokratyczno-socjalnego. 

    Nie ma innego (na dziś) wiarygodnego wyjaśnienia tego nadmiernego, skokowego zadłużania państwa, skoro jednocześnie brakuje pieniędzy od szpitali po obiecane dofinansowanie inwestycji proekologicznych. 

    Na dotrzymanie zobowiązań rządowych wystarczyło Mateuszowi Morawieckiemu zadłużenie Polski na kwotę 150 mld w roku 2023. Dziś nie wystarcza 360 mld, a przecież ceny w ostatnich dwóch latach nie wzrosły. 

    Kończąc, dopóki ktoś nie przedstawi dowodów obalających moją hipotezę, będę uważał ją za prawdziwą. Dziękuję😊

    Jan Azja Kowalski

    PS. Trochę inną sprawą, choć nie całkiem, jest budowa nowej Polski po nieuniknionym upadku III RP. I tym zajmę się od następnej soboty.

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja